Taksówkarz, tragarz, trener i… tata podczas porodu

Kochanie, będziesz ze mną przy porodzie?       

To pytanie i duże, zdziwione, przerażone oczy przyszłego Ojca…. Na szczęście to nie jest reguła. Nie wszyscy panowie kategorycznie odmawiają uczestniczenia w tym procesie. Dla wielu wiąże się to z normalną obawą, ale i z ciekawością. Zwłaszcza dla tych, którzy po raz pierwszy mają zostać Ojcami. Spokojna rozmowa na ten temat powinna wystarczyć. Decyzja o uczestniczeniu taty w porodzie powinna być podjęta w pełnej zgodzie z samym sobą i zgodnie z oczekiwaniami partnerki. Może się przecież zdarzyć, że pomimo ogromnej chęci ze strony faceta, to kobieta będzie się czuła niekomfortowo już na samą myśl o obecności kogoś spoza personelu medycznego, nawet jeśli to będzie jej ukochany. I wtedy należy tę decyzję uszanować.

Jeśli jednak zdecydujecie wspólnie, że tata będzie przy porodzie obecny, to warto maksymalnie go w tę rolę zaangażować, rozmawiając i planując wcześniej, jaki będzie zakres jego obowiązków. Dzięki takiemu przygotowaniu, będzie mógł się skupić na tym, co niezbędne.

Torby, torebki, torebeczki…

Dobrze, aby wiedział już przed porodem, co znajduje się w każdej z toreb, które ma zabrać do szpitala, najlepiej pakując je razem z Tobą. Oszczędzi to Wam masę nerwów w tym najważniejszym dnu, a Ty będziesz mogła myśleć wyłącznie o rodzeniu.

Gdzie ten szpital?

Wiadomo, że Twój partner jest najlepszym kierowcą, ale może warto, aby na jakiś czas przed datą porodu sprawdził trasę z domu do szpitala, w którym zamierzasz rodzić. Wtedy sprawdzi się lepiej niż najstarszy taksówkarz w Twoim mieście.

Po przyjeździe do szpitala wachlarz ról będzie znacznie szerszy, a płynne przechodzenie od jednej do drugiej będzie się odbywało szybciej niż myślisz. Na samym początku stanie się przewodnikiem, który przeprowadzi Cię przez labirynt korytarzy. Nawet jeśli wcześniej byłaś w szpitalu, w którym chcesz rodzić, na pewno będzie Ci łatwiej, jeśli to Twój partner Was poprowadzi.

Potrzebne wsparcie…

Po dotarciu na miejsce, rozmowie z lekarzem czy położną, tata może być tragarzem, psychologiem i przyjaciółką jednocześnie. Czekanie na właściwą akcję porodową może potrwać, więc rola dostawcy wody lub drobnej przekąski będzie pożądana. O ile będziesz miała w tym stanie ochotę na żarty, Twój mężczyzna jako komik sprawdzi się doskonale.

Masuj Kochanie, masuj…

Podczas samej akcji porodowej przyda się masażysta i trener personalny. W końcu poród to niesamowity wysiłek fizyczny, więc silne dłonie mężczyzny okażą się nieocenioną pomocą. Tata może masować dolną część kręgosłupa, pomagać w skakaniu na piłce, a nawet być DJ’em, który puści Twoją ulubioną muzykę, jeśli oczywiście będzie to możliwe.

Do tej pory Mąż i Kochanek … teraz Ojciec

Nie wchodząc w szczegóły, to od Was w dużej mierze zależy, w jakie jeszcze role wcieli się mężczyzna. Najważniejsze, żebyście oboje chcieli, aby to były właśnie te, a nie inne zadania. Pośrednik w rozmowie z lekarzem, obrońca, tłumacz czy opiekun – życie może podyktować Wam także to, czego jeszcze nie zaplanowaliście.

Najistotniejsze jest na końcu. Do sali porodowej wchodzi psycholog, tragarz, trener i kto tam jeszcze, ale wychodzi odtwórca jednej z najważniejszych ról. Ojciec.